Pewnego razu będąc w Rossmannie w większym mieście natrafiłam na produkty do pielęgnacji ust firmy Flos-lek. Mój Rossmann, tutejszy jest wybrakowany jeśli o to chodzi :P, a czego nawet nie byłam do końca świadoma. Swojego czasu wiele dobrego czytałam o tej firmie także postanowiłam spróbować.
Były zarówno pomadki jak i balsamy w słoiczkach, ale moją uwagę szczególnie przykuła poziomkowa wazelina do ust. Dlaczego właśnie ona? Wyobraziłam sobie jak może przepięknie pachnieć i nie zawiodłam się!
Konsystencja? Jak to wazelina - przezroczysta, łatwo się ją nabiera i rozprowadza.
Co do działanie to jestem zadowolona - ładnie nawilża, nie mam po niej chemicznego posmaku w ustach, a w dodatku jak już zdążyłam napisać urzeka zapachem i ceną! Zapłaciłam gdzieś ok. 6-7 zł. Co do wydajności wydaje mi się ona również niezła, chociaż na razie nie mogę tego do końca stwierdzić, gdyż mam kilka swoich mazideł, a te ze względu na niezbyt higieniczne opakowanie używam w zaciszu domowym:)
Ogólnie zastanawiam się nad jej kupnem w przyszłości, ponieważ moja Tisane w słoiczku (która jest dużo lepsza niż ta sama w sztyfcie) jest droższa od tej. No cóż zastanowię się :D
Przepraszam Was, że tak mnie mało tutaj, ale studia mnie pochłonęły. Jednak planuje, planuje i wyplanowałam - uwaga - post o zapachach męskich! Tak, a co! W końcu kobieta ma nosa do takich rzeczy :D Czeka też kilka innych nowości moi drodzy czytelnicy Was w przyszłości :D
Pozdrawiam serdecznie!
Zapadłe w sercu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 8 lutego 2014
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
#52 Herbaciana róża z dodatkiem brzoskwini w parze z macadamią
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kilka kosmetyków, które używam w czasie kąpieli.
Dzisiejsza para to żel pod prysznic firmy Johnson's oraz peeling firmy Paloma.
Jako pierwszy przedstawiam Wam mój ulubiony żel do kąpieli firmy Johnson's. Zapach herbacianej róży z dodatkiem brzoskwini po prostu mnie urzekł! Konsystencja jest dość płynna o różowym zabarwieniu co zresztą widać na pierwszy rzut oka. Bardzo fajnie się pieni, a dzięki zapachowi kąpiel to sama przyjemność!
Za 400 ml zapłaciłam ok. 10,49 zł.
Peeling z Paloma urzekł mnie swoim zapachem a także ceną. Z tego co pamiętam zapłaciłam gdzieś do 10 zł. za 200 ml. Jego drobinki nie są ani za małe, ani za duże jak dla mnie akurat. Zapach jest słodki, jednak nie męczący. Dobrze się rozprowadza i aplikuje. Jeśli cena się nie zmieniła najprawdopodobniej kupię ponownie :)
Dzisiejsza para to żel pod prysznic firmy Johnson's oraz peeling firmy Paloma.
Jako pierwszy przedstawiam Wam mój ulubiony żel do kąpieli firmy Johnson's. Zapach herbacianej róży z dodatkiem brzoskwini po prostu mnie urzekł! Konsystencja jest dość płynna o różowym zabarwieniu co zresztą widać na pierwszy rzut oka. Bardzo fajnie się pieni, a dzięki zapachowi kąpiel to sama przyjemność!
Za 400 ml zapłaciłam ok. 10,49 zł.
Peeling z Paloma urzekł mnie swoim zapachem a także ceną. Z tego co pamiętam zapłaciłam gdzieś do 10 zł. za 200 ml. Jego drobinki nie są ani za małe, ani za duże jak dla mnie akurat. Zapach jest słodki, jednak nie męczący. Dobrze się rozprowadza i aplikuje. Jeśli cena się nie zmieniła najprawdopodobniej kupię ponownie :)
wtorek, 29 stycznia 2013
#34 Aloesowe spotkanie...
Hej:)!
Na wstępie chciałabym powiedzieć, że założyłam adres e-mail specjalnie do spraw blogowych. Od teraz kontakt do mnie widnieje po prawej stronie.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje niedawne, kosmetyczne odkrycie, a mianowicie szampon firmy cece of sweden (poleciła mi ją koleżanka, która odbywa praktyki fryzjerskie) z aloesem. Wybrałam akurat ten spośród trzech rodzai, gdyż miał likwidować podrażnienia skóry głowy.
Szampon przyjemnie pachnie, jest dość rzadki, wystarczy już niewielka ilość, aby doskonale się pienił. Włosy dość łatwo się po nim rozczesuje, są lśniące oraz pełne objętości. Szczerze mogę polecić ten szampon. Spodobała mi się również jego cena 11,99 zł. za 500ml:) - ja swój zakupiłam w Rossmannie:).
A na koniec piosenka z nowej płyty Dido, której data premiery zbliża się wielkimi krokami. Piosenkarce tej i mojej przygodzie z jej muzyką zapewne poświęcę osobny post:)
Na wstępie chciałabym powiedzieć, że założyłam adres e-mail specjalnie do spraw blogowych. Od teraz kontakt do mnie widnieje po prawej stronie.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje niedawne, kosmetyczne odkrycie, a mianowicie szampon firmy cece of sweden (poleciła mi ją koleżanka, która odbywa praktyki fryzjerskie) z aloesem. Wybrałam akurat ten spośród trzech rodzai, gdyż miał likwidować podrażnienia skóry głowy.
Szampon przyjemnie pachnie, jest dość rzadki, wystarczy już niewielka ilość, aby doskonale się pienił. Włosy dość łatwo się po nim rozczesuje, są lśniące oraz pełne objętości. Szczerze mogę polecić ten szampon. Spodobała mi się również jego cena 11,99 zł. za 500ml:) - ja swój zakupiłam w Rossmannie:).
A na koniec piosenka z nowej płyty Dido, której data premiery zbliża się wielkimi krokami. Piosenkarce tej i mojej przygodzie z jej muzyką zapewne poświęcę osobny post:)
piątek, 25 stycznia 2013
#32 Czerwono żółte nawilżenie
Witajcie!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać dwa kosmetyki.
Pierwszy z nich to krem do rąk firmy Garnier, który niestety już mi się kończy. To już moje kolejne opakowanie i wiem już teraz, że na pewno do niego powrócę, gdy tylko zużyję sprezentowany mi krem.
Opakowanie zawiera 100 ml, zapach wg mnie przyjemny, jednak niczym szczególnym nie zachwyca. Świetnie nawilża, dobrze radzi sobie z moją suchą skórą. Ma gęstą konsystencję, dzięki czemu starcza na dłużej.
Ogólnie bardzo lubię serię czerwoną z Garniera :):)
Kolejnym kosmetykiem, który mam przyjemność używać jest podarowana mi na imieniny pomadka ochronna firmy Nivea. Choć sprawdza się całkiem nieźle, sądzę, że nawet lepiej niż jej niebieski przyjaciel Hydro care, na pewno powrócę do mojej ukochanej Tisane, która już na mnie czeka, tym razem w wersji w sztyfcie :)
A tymczasem moi drodzy kończę, a już niebawem ukaże się kolejna recenzja książki i nie tylko:)
Ściskam Was mocno i do usłyszenia!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać dwa kosmetyki.
Pierwszy z nich to krem do rąk firmy Garnier, który niestety już mi się kończy. To już moje kolejne opakowanie i wiem już teraz, że na pewno do niego powrócę, gdy tylko zużyję sprezentowany mi krem.
Opakowanie zawiera 100 ml, zapach wg mnie przyjemny, jednak niczym szczególnym nie zachwyca. Świetnie nawilża, dobrze radzi sobie z moją suchą skórą. Ma gęstą konsystencję, dzięki czemu starcza na dłużej.
Ogólnie bardzo lubię serię czerwoną z Garniera :):)
Kolejnym kosmetykiem, który mam przyjemność używać jest podarowana mi na imieniny pomadka ochronna firmy Nivea. Choć sprawdza się całkiem nieźle, sądzę, że nawet lepiej niż jej niebieski przyjaciel Hydro care, na pewno powrócę do mojej ukochanej Tisane, która już na mnie czeka, tym razem w wersji w sztyfcie :)
A tymczasem moi drodzy kończę, a już niebawem ukaże się kolejna recenzja książki i nie tylko:)
Ściskam Was mocno i do usłyszenia!
wtorek, 18 września 2012
#16 Pachnie świat wkoło nas
Dzisiaj pora na małą recenzję kosmetyczną :)
Na początek balsam do ust w prostym słoiczku - Tisane
Balsam do ust o zapachu i kolorze krówek - jednych z moich ulubionych cukierków! Wspaniale nawilża usta, a także nie pozostawia chemicznego posmaku. Taki oto słoiczek mieści 4,7g tego cudeńka. Jest także dostępna wersja w sztyfcie, która pewnie jest bardziej higieniczną opcją w trakcie wyjść :P Ceny niestety Wam nie podam, ponieważ nie pamiętam ile za niego zapłaciłam, ale gdzieś do 10zł. Ostatnio widziałam wersję w sztyfcie w aptece za ok. 12zł. Serdecznie polecam!
Kolejnym produktem, który chciałabym Wam przedstawić jest dezodorant atomizer Gabriela Sabatini Ocean Sun - jeden z moich ulubionych zapachów.
Nuta zapachowa: mandarynka, zielone mango, gruszka nashi, orchidea Cattleya, konwalia, fiołek, nuty drzewne, białe piżmo.
Piękny słoneczny zapach!!! Jak na taki dezodorant utrzymuje się dość długo i jest intensywny :)
Oraz ostatnia rzecz - perfumy z naszej miejscowej rozlewni o zapachu Miss Dior Cherie.
Nuty zapachowe: liście truskawki, zielona mandarynka, fiołek, karmelowy popcorn, poziomkowy sorbet, różowy jaśmin, świeża paczula, krystaliczne piżmo.
+długo są wyczuwalne :) Lubię :)
Na początek balsam do ust w prostym słoiczku - Tisane
Balsam do ust o zapachu i kolorze krówek - jednych z moich ulubionych cukierków! Wspaniale nawilża usta, a także nie pozostawia chemicznego posmaku. Taki oto słoiczek mieści 4,7g tego cudeńka. Jest także dostępna wersja w sztyfcie, która pewnie jest bardziej higieniczną opcją w trakcie wyjść :P Ceny niestety Wam nie podam, ponieważ nie pamiętam ile za niego zapłaciłam, ale gdzieś do 10zł. Ostatnio widziałam wersję w sztyfcie w aptece za ok. 12zł. Serdecznie polecam!
Kolejnym produktem, który chciałabym Wam przedstawić jest dezodorant atomizer Gabriela Sabatini Ocean Sun - jeden z moich ulubionych zapachów.
Nuta zapachowa: mandarynka, zielone mango, gruszka nashi, orchidea Cattleya, konwalia, fiołek, nuty drzewne, białe piżmo.
Piękny słoneczny zapach!!! Jak na taki dezodorant utrzymuje się dość długo i jest intensywny :)
Oraz ostatnia rzecz - perfumy z naszej miejscowej rozlewni o zapachu Miss Dior Cherie.
Nuty zapachowe: liście truskawki, zielona mandarynka, fiołek, karmelowy popcorn, poziomkowy sorbet, różowy jaśmin, świeża paczula, krystaliczne piżmo.
+długo są wyczuwalne :) Lubię :)
czwartek, 5 stycznia 2012
#5 Mleko czekoladowe i...peeling!
Mleko czekoladowe! Uwieeeelbiam!
Avon scrub do ciała - nie polecam! Niby gruboziarnisty, a tak naprawdę mało co czuć, praktycznie w ogóle nie ściera, plusem jest jedynie ładny zapach ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










