Zapadłe w sercu

poniedziałek, 18 marca 2019

#84 Gdy stajemy się coraz starsi

       Nawet nie pamiętam, kiedy założyłam tego bloga. Na pewno było to dawno temu. Gdy patrzę wstecz, szczególnie na mnie z okresu liceum, czuję lekki wstyd. Jednak czy wstydem było ówczesne przeżywanie pewnych spraw? Ciężkich spraw? Byłam młoda, nawet bardzo, jeszcze nie tak dojrzała. Dopiero wtedy zaczęłam w pełni przeżywać pewną stratę. Bolało, szukałam pomocy u ludzi, myśląc, że oni mogą mi pomóc.
     
       To był początek wielkich zmian. Uczenia się siebie, swojego charakteru. Z dzisiejszą wiedzą, w wielu sprawach postąpiłabym inaczej, jednak jak to powiedział mi kiedyś ktoś mądry i ważny dla mnie - nie ocenia się przeszłych zdarzeń, dzisiejszym sobą. Każde wydarzenie czegoś uczy, a dzisiaj wróciło do mnie takie jedno, szczególne, sprzed kilku lat. Złe, ale przeszłam przez to. Z Bogiem, przyjaciółmi. Zmieniłam się. Bardziej szanuje siebie, swój czas, staram się nie dopasowywać do wszystkich, wszyscy nie muszą mnie lubić. Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą, kimś z kim jesteśmy na co dzień. Gdy my będziemy szczęśliwi, zadbamy o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne, o odpowiednią dawkę snu, odpoczynek, równowagę, będziemy mogli lepiej zadbać o innych.

     Pamiętaj - jesteś wartościowy/wartościowa, jesteś warta/warty wszystkiego co najlepsze. Nie musisz zadowalać się byle jakim życiem, byle jaką wersją siebie. Możesz być najlepszy albo najlepsza dokładnie tam gdzie jesteś i w tym miejscu w którym jesteś. Brzmi pseudo-motywacyjnie? Może tak. Jednak tak często zapominamy o sobie. Dajemy sobą pomiatać w zamian za odrobinę uwagi. Naprawdę nie jest to tego wszystkiego warte. Ani odrobinę.



środa, 28 lutego 2018

#83 Wielki powrót czyli refleksje małe i duże

          Tak czasami sobie myślę, rozmyślam, zastanawiam się. Ostatnio leciał w telewizji film "42 - prawdziwa historia amerykańskiej legendy". Oglądając go, było mi strasznie smutno. Smutno, że tak człowiek potrafi traktować drugiego człowieka. Czasami mam wrażenie, że z dnia na dzień jest coraz gorzej. Żyjemy mówiąc, że jesteśmy tolerancyjni, chociaż, gdy ktoś przyzna się do wiary i to katolickiej wydawałoby się nic dziwnego w takim kraju jak Polska, wyzywa się od moherów, dewotek i ciemnogrodu. Wolność słowa, dzisiaj nie oznacza, że możemy wygłosić swoją opinię, ale to, że możemy komuś nawrzucać, nabluzgać, wyzwać od najgorszych, poniżyć. I to wszystko w dodatku anonimowo.
          Bezinteresowność zanika, za to tak bardzo dobrze ma się kult pieniądza. Wyścig szczurów, nieustanna konsumpcja, gromadzenie coraz więcej i więcej. Porównywanie się do innych, bo tak nie może być żeby ktoś miał lepiej ode mnie - nawet jeśli jest moim dobrym znajomym - zawsze przecież można wtedy zerwać kontakt. Często bierze się to z wewnętrznych zranień człowieka, niskiej samooceny, przekonania, że musi dowieść swojej wartości. Tak mało kochamy innych, bo coraz mniej kochamy samych siebie. W ten zdrowy sposób. Często zapominamy o odpoczynku, robimy wszystko w pośpiechu, staramy się dokonać jak najwięcej, rozwinąć w różnych dziedzinach. Zapominamy gdzieś, jak bardzo kiedyś lubiliśmy spokojnie poczytać książkę, obejrzeć dobry film, zjeść ulubioną potrawę, która może wymaga więcej czasu poświęconego przygotowaniom, ale za to jak smakuje. Nauczyliśmy się żyć na pozór, na niby, szybko, bez większego sensu. Któregoś dnia może zatrzymamy się i zamyślimy nad tym dokąd zmierzamy, ale na ile mamy pewność, że już nie będzie wtedy za późno?






sobota, 15 kwietnia 2017

#82 Miłość mi wszystko wyjaśniła...

Wielka Sobota - dzień zadumy, zatrzymania.
Już niedługo, już za kilka godzin w wielu Kościołach rozpocznie się Wigilia Paschalna. Początek świętowania Zmartwychwstania Pańskiego. Bo droga Pana Jezusa nie kończy się na krzyżu, ale wychodzi poza, zwycięża śmierć.



O Jezu dzięki Ci za Twej męki trud...

środa, 6 stycznia 2016

#81 Miej trochę wiary...

Czy jest możliwe, aby przestępca został pastorem? I jak to jest, że wielki rabin, człowiek niezwykle poważany prosi jednego z wiernych, który coraz bardziej się oddala, aby ten napisał jego mowę pogrzebową? Książka, którą napisał Mitch Albom pt. "Miej trochę wiary Prawdziwa historia" zawiera zapisy rozmów autora z dwoma osobami oraz jego własne wspomnienia z dzieciństwa. Poruszane są także problemy wiary, jednak autor nie odnosi się tylko do jednego wyznania. Omawiane jest także życie, natura ludzka, wojny, miłość, dzieciństwo, starość. Problemy, które tak często nas nurtują. Opowiedziane w piękny sposób minione wydarzenia są skarbnicą niezwykłych cytatów.

"Nic tak człowieka nie prześladuje jak słowa, których nie wypowiedział."

"Tabletki nie usuną fundamentalnego problemu ludzkiej konstrukcji. Pragnie się tego, czego mieć nie można. Szuka się własnej wartości w lustrze. Robi się tysiąc rzeczy, a jednak nie odczuwa się zadowolenia, bierze się więc na siebie jeszcze więcej."





 "- (...) Kiedy noworodek przychodzi na świat, ma zaciśnięte piąstki, prawda? O tak?
 Zwinął dłoń w pięść.
 - Dlaczego? Bo niemowlę nie ma o niczym pojęcia i chce wszystko chwytać, mówiąc: "Cały świat  należy do mnie". A stary człowiek, gdy umiera, ma otwarte dłonie. Czemu? Bo on już wie.
 - Co wie? - spytałem.
 - Że niczego nie możemy ze sobą zabrać."

Podczas jej lektury uroniłam niejedną łzę, a także wiele razy naszły mnie różnego rodzaju refleksje. Serdecznie polecam tę książkę, zwłaszcza, że jest ona oparta o prawdziwe wydarzenia.


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Bo nie ma większej miłości niż ta...

Kocham Go. Tak bardzo :)

A niedługo znowu się narodzi! :)

Błogosławionych, radosnych Świąt wszystkim!

Jak widać raczej mnie już tu nie ma :)

sobota, 25 kwietnia 2015

#79 Rozczarowania

Tak sobie sprzątam i nagle pomyślałam, że w sumie za większość moich stanów zdołowania jestem sama odpowiedzialna.

Człowiek ma jakiś obraz swojego życia. Wie mniej więcej czego by chciał, jak ma coś wyglądać. Wszystko to jednak tylko nasze życzenia. Gdy nagle nie układa się tak jakbyśmy tego chcieli czy coś nagle się zdarza jesteśmy rozczarowani. Rozczarowani. Ale czy ktoś nam to obiecywał? Czy ktoś nam mówił tak, dostaniesz tę pracę. Tak zdasz te studia. Tak on będzie Twoim mężem. Nie. To po prostu były nasze wyobrażenia.

I nie chodzi mi o to by teraz nic od życia nie oczekiwać, tylko może jednak być otwartym na więcej poza naszymi wyobrażeniami, bo lepiej być mile zaskoczonym niż żałośnie rozczarowanym.

niedziela, 29 marca 2015

#78 Nieoczekiwane

Życie jest niesamowite. Jednego dnia myślisz, że już nie dasz rady, że to wszystko Cie przerosło,a drugiego dnia wydarza się coś takiego, że masz ochotę skakać pod sufit - oczywiście z radości, nie jako pierwsze oznaki obłędu ;)

I tu przypomniałam sobie cytat:

Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same.- Phil Bosmans

I tak właśnie wczoraj spotkałam przesympatyczną, bardzo ciepłą i co najważniejsze autentyczną osobę. Przynajmniej tyle mogę powiedzieć po tak krótkim spotkaniu :)

Życie jest darem. Jest nim. Dziękuję Ci Panie za ten dar i Twoją Obecność.
:)

                                                                   *     *      *

W nawiązaniu do poprzedniego postu od jakiegoś czas na TVN7 leci "Castle" od sezonu pierwszego, aktualnie chyba leci drugi w weekendy. Powtórki są przez określoną liczbę dni dostępne na tvn player, serdecznie zachęcam do oglądania :)

Ja tymczasem razem z moim kubkiem cappuccino uciekam:) Trzymajcie się ciepło!







Tam gdzie w miłości ludzie stają się zno­wu ludźmi, ot­wiera się niebo nad ziemią. - Phil Bosmans