Zapadłe w sercu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytat. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 stycznia 2013

#28 W Tobie jest światło...

"Nie uda­waj­my pochop­nie, że jes­teśmy „sa­mot­ni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy sa­mot­ni nap­rawdę, zro­zumiemy tę różnicę. " - Leszek Kołakowski




"W Tobie jest światło, każdy mrok rozjaśni..."
                                                                            
                                                   ***

Mam kilka planów na  posty na najbliższy czas, postaram się je zrealizować jak najszybciej :)

Trzymajcie się ciepło i udanego weekendu Wam życzę:)

poniedziałek, 24 grudnia 2012

#25 Bo się nam rodzi Boży Syn...

I nadszedł już ten czas.
Pragnę życzyć Wam dużo radości, miłości, aby nowonarodzony Chrystus oświecał Waszą drogę i obdarzał Was bezgraniczną miłością. Aby te Święta były pełne ciepła rodzinnego z daleka od facebooka:):)

Postanowiłam sobie dzisiaj nie wejść ani razu na facebooka, jednak po chwili zorientowałam się, że z przyzwyczajenia i tak go włączyłam. Stanowczo trzeba go ograniczyć.

A tymczasem uciekam, bo gdy się Chrystus rodzi... :)





żródło: faceBóg

sobota, 1 grudnia 2012

#21 Coś się zaczyna i coś się kończy.

I nastał pierwszy dzień grudnia - jednego z moich ulubionych miesięcy ze względu na Boże Narodzenie, ferie świąteczne oraz moje urodziny.
Miesiąc ten postanowiłam także poświęcić zgłębianiu myśli św. Josemaria Escriva, gdyż w końcu otworzyłam książkę "Droga", którą jakiś czas temu zakupiłam, a która wypełniona jest wieloma niezwykłymi myślami autora przyporządkowanymi odpowiednim hasłom.

Coś zaczyna i coś się kończy, coś przychodzi i coś odchodzi. Czas nigdy nie stoi w miejscu. Już prawie rok 2013, nawet nie wiem kiedy to tak szybko zleciało. Już myślałam, że szybciej niż w liceum czas nie może mi uciekać, a jednak.

Jakiś czas temu, już bardziej odległy trafiłam na książki autorstwa Fannie Flagg. Bardzo spodobał mi się jej styl pisania i myślałam, że już publikowałam tu jakąś recenzję którejś z jej pozycji, jednak okazało się, że nie. Możliwe, że były one zawarte gdzieś w starych postach, które jak widać nie zagrzały tu zbyt długiego miejsca. Także pragnę przedstawić Wam jedną (akurat tak pod temat grudniowy) z jej książek, a mianowicie "Boże Narodzenie w Lost River" lub jak kto woli "Święta z kardynałem".


Niestety nie pojawi się tutaj recenzja, gdyż czytałam tą książkę zbyt dawno by teraz móc wiele powiedzieć a nie chciałabym kopiować recenzji innych czytelników :). Pamiętam jednak, że książka ta zapisała się w mojej pamięci oraz szczerze zachęciła do sięgnięcia po inne pozycje Fannie Flagg w tym także po "Nie mogę się doczekać...kiedy wreszcie pójdę do nieba" która podbiła moje serce bez reszty! Gdy na studiach będzie trochę luźniej, a w bibliotece na stanie wyżej wspomniane książki, może odświeżę sobie trochę ich treść i wtedy zamieszczę coś porządnego :).


Na koniec taka perełka:

"Cokolwiek myślisz o sobie, w oczach Boga masz najwyższą wartość. Niektórzy ludzie nie wiedzą, jak ważne jest to, że istnieją. Niektórzy ludzie nie wiedzą, jak wiele znaczy sam ich widok. Niektórzy ludzie nie wiedzą, ile radości sprawia ich przyjazny uśmiech. Niektórzy ludzie nie wiedzą, jakim dobrem jest ich bliskość. Niektórzy ludzie nie wiedzą, o ile bylibyśmy biedniejsi bez nich. Niektórzy ludzie nie wiedzą, że są darem niebios. Mogliby wiedzieć, gdybyśmy im to powiedzieli." - Bruno Ferrero

Przesyłam całusy i uściski :) Dziękuję za każde odwiedziny!:)

niedziela, 25 listopada 2012

#20 Od środka, ze środka

Idziemy przez życie mniej lub bardziej świadomi swoich wad.
Idziemy przez życie z lepszą bądź gorszą opinią na swój temat.
Idziemy przez życie z bardziej lub mniej podniesioną głową.
Jednak idziemy.

I nadchodzi taki moment, gdy nasze wady uderzają nas do tego stopnia, że nie możemy przejść obok nich obojętnie. Przystajemy uświadamiając sobie, że niestety, ale tacy właśnie jesteśmy. Po chwili zadumy, zaczynamy szukać wyjścia z tej sytuacji zastanawiając się, jak możemy siebie zmienić, zmienić to co nas w tym momencie tak bardzo przytłoczyło.

Weekend zmiażdżył mnie kompletnie. Zwróciłam uwagę na wiele rzeczy, zaczęłam myśleć o wielu rzeczach.

Mimo tego, że wraz z niedzielą kończy się weekend, cieszę się, że ten dzień dobiega końca. Oby jutro okazało się lepsze.


"Egoizm nie po­lega na tym, że żyje się tak, jak się chce, lecz na żąda­niu od in­nych, by żyli tak, jak my chcemy. " - Oscar Wilde


Siła ma

sobota, 17 listopada 2012

#19 Na drodze ku nieznanemu

Dzisiaj jest piękny, słoneczny dzień - mimo zimna takie lubię najbardziej, gdyż wtedy towarzyszy mi dobry humor.
Decyzje są trudne, a ich zrealizowanie jeszcze trudniejsze. Właśnie podjęłam kilka z nich i zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że niektóre historie znajdą swoje zakończenie i będą mogły spokojnie wylądować sobie na dnie mego serca.

Co do recenzji książek. Serdecznie polecam książki autorstwa Francine Rivers. Niestety nie dodam tu szczegółowych recenzji, bo zapomniałam zrobić im zdjęcia przed oddaniem i już tyle czasu minęło, że nawet dokładnie nie potrafiłabym ich opisać jednak pamiętam, że wywarły na mnie bardzo duże wrażenie oraz pozostawiły ślad w sercu i na duszy, a to już coś znaczy. Może tak pokrótce tylko:

"Ogród Leoty" - przepiękna powieść o prawdziwej nadziei, więziach rodzinnych, które często zrywane są przez niedomówienia, zakrywaną przez wszystkich prawdę. Jak powiedział Stanisław Jerzy Lec - "Samotność, jakaś Ty przeludniona!".

"Dziecko pokuty" - porusza problem aborcji, a  także prawdziwej miłości, która potrafi przejść wszystko.

"Purpurowa nić" - miłość, wierność, zdrada, pieniądze. Co w życiu jest najważniejsza i jak to wpływa na nas samych. Pamiętam, że byłam tak zauroczona tą książką, że chciałam w  pierwszej chwili biec do najbliższej księgarni i zaopatrzyć się w swój własny egzemplarz.

A tymczasem wracam do moich obowiązków. Postaram się częściej coś tu naskrobać, ale ostatnio czasu coraz mniej, a zajęć coraz więcej. Chyba jednak będę zmuszona do prowadzenia kalendarza, bo coś czuję, że bez tego ani rusz :)

Ściskam Was mocno!


źródło: http://www.facebook.com/pages/Inteligentne-%C5%BCycie/132701360074369

sobota, 20 października 2012

#18 Dobre wspomnienia

"Czy to nie absurdalne, że wspomnienia o dobrych czasach o wiele częściej doprowadzają nas do łez, niż wspomnienia o tych złych" - Walter Moers

Ach jakżebym chciała cofnąć czas. Niektóre sytuacje, rzeczy, ludzie zdają się już nie wrócić. Niestety.
Studia póki co pochłaniają mnie całkowicie, regularne zaliczenia wymagają systematycznej nauki, na którą okropnie nie mam chęci (taki syndrom powakacyjny), a poza tym ciężko mi to wszystko wchodzi do głowy.
Tak wiem miały być recenzje. I będą, naprawdę, tylko muszę porobić te zdjęcia, a coś się za to nie mogę zabrać. Zresztą jestem jakaś pozbawiona wszelkich sił na wszystko :P

Swoją drogą - ostatnio pomyślałam o tym, że chciałabym pisać artykuły. Ale jak to ja kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać. W sumie już trzy artykuły mam za sobą, ale raczej tam gdzie je opublikowali nikt mnie "nie wypatrzy" ażebym mogła działać coś dalej w tym kierunku.
Zawsze także marzyłam o tym, aby nauczyć się gry na pianinie bądź fortepianie. Może i to kiedyś spełnię.

Życie ucieka mi pomiędzy palcami, a ja mam wrażenie, że nie robię nic konstruktywnego i wartego uwagi.

piątek, 27 lipca 2012

#12 Powrót

Przepraszam Was za tak długą przerwę, ale byłam w rozjazdach :)
Kiedy wszystko uporządkuję pojawi się recenzja kilku wspaniałych książek, które ostatnio przewinęły się przez moje ręce. Już niedługo :)
Kocham czytać. I często rozpaczam, gdy dotrę do ostatniej już strony danej książki. Często zastanawiam się co było dalej, uważam, że autor za mało dopowiedział. Ale to chyba dobrze czuć niedosyt niż przesyt :) Książki zabierają mnie w inny świat, potrafią ukazać wydawało by się dobrze znane nam sprawy w zupełnie innym świetle. Książka to też dobry sposób na odpoczynek czy na "zabicie" nudy :).
Od sierpnia mam w planach wybierać się na poranny spacer uwieńczony spędzeniem w miłym miejscu dłuższej chwili na jakiejś ławeczce z dobra książką w ręku. Mam już nawet na oku jedno takie miejsce i dużo książek czekających w kolejce.

A więc czytajcie Moi Drodzy jak najwięcej! Pozdrawiam i ściskam!
źródło: http://facebog.deon.pl/

niedziela, 13 listopada 2011

#3 Some kind of trouble?

Czy na pewno wiem jaka chcę być. Nie tą, jaką chcą inni, ale tą jaką chcę ja. Sama nie wiem. A może wiem kim jestem, ale boję się to przed sobą przyznać? Co by nie było, jedno wiem na pewno, życie to skomplikowana droga. Bardzo. Pełna pagórków i głębokich dolin. Często wpadająca w ostre zakręty bez możliwości odwrotu. Intensywnie wstrząsa człowiekiem. Najgorzej jest jak próbujesz iść pod prąd. Inni z drogi spychają Cię, próbuję zmienić Twój kierunek. Jeśli się im poddasz, możesz zginąć w tłumie.Jeśli nie, pozostaniesz sobą narażając się na publiczne zlinczowanie. Czy gra jest warta świeczki? Ale znowuż skoro nie można być sobą to jaki to ma w ogóle sens? Żyć dla kogoś, robić coś dla kogoś wbrew swojej woli. To zabija. Prędzej czy później, ale zabija. Nie można też za bardzo martwić się o przyszłość. Robiąc to zapominasz o teraźniejszości i nie żyjesz ani tym, ani tamtym. Bez sensu prawda? Niby takie proste, a takie skomplikowane zarazem.


"Zanim cię zbawią, trzeba wiedzieć
kogo zbawić. Musisz być sobą, bo
jeśli będziesz kimś innym, to akurat
zbawią tego innego, a nie ciebie."
ks. Józef Tischner





Chwile ulotne jak pyłek na wietrze...

niedziela, 2 października 2011

#1 Myśli, myśli i schematy...

Ludzie cenią oryginalność, a sami  narzucają schematy. Gdy nie mieścimy się w ich ramach, zostajemy cżesto obrażani, znieważani. Za co? Za to, że trzymamy się swoich wartości, a nie tak jak wszyscy gonimy za czymś co krótkotrwałe, ulotne. Dzisiejszy świat uległ przewrtościowaniu. Coś co kiedyś uznawane było za coś szlachetnego, ważnego, dzisiaj jest często zmieszane z błotem. Nasze ciało stało się towarem, nakładamy na siebie wiele mask. Jakże prawdziwy jest cytat z wiersza Małgorzaty Hillar:
"Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości."
Boimy się być do końca sobą, boimy się braku akceptacji, samotności. Ja także się tego boję, jednak pragnę i chcę z tym walczyć, iść na przekór wszystkim, łamać kompletnie nieodpowiadające mi schematy. Od wczoraj moją domeną są słowa, które otrzymałam w e-mailu od pewnej osoby na której mogę polegać, która mi bardzo pomaga.

"Płyń pod prąd, tylko martwe ryby płyną z prądem."


Bądźcie sobą, nie wstydźcie się siebie! Odwagi :)

Poszerzam horyzonty...